← Powrót

Komputerów kwantowych jeszcze nie ma a zabezpieczyć dane trzeba już teraz. Dr Elżbieta Andrukiewicz na Forum Ekonomicznym w Karpaczu

Aktualności Usługi
Kryptografia, na której opiera się dziś praktycznie cała bezpieczna komunikacja w Internecie, ma swój termin przydatności. Wyznacza go moment, w którym dostatecznie duży komputer kwantowy złamie powszechnie stosowane algorytmy. Nazywamy ten moment „Dniem Q".
Komputerów kwantowych jeszcze nie ma a zabezpieczyć dane trzeba już teraz. Dr Elżbieta Andrukiewicz na Forum Ekonomicznym w Karpaczu

Wystąpienie dr inż. Elżbiety Andrukiewicz na VII Forum Cyfryzacji w ramach tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu było podsumowaniem tego, co wiadomo o nadejściu tego dnia i o tym, co dziś realnie da się zrobić, żeby się do niego przygotować.
 

Dzień Q już tuż…
Skala postępu w budowie maszyn kwantowych robi wrażenie. W 2026 roku mówimy już o komputerach dysponujących ponad 100 tysiącami kubitów. Kubity, odpowiedniki tradycyjnych bitów w krzemowych komputerach są o tyle bardziej wydajne, że oprócz 0 lub 1 mogą też występować w dowolnej kombinacji tych stanów a także w splątaniu kwantowym z innymi kubitami. Te dość niezwykłe zjawiska fizyki kwantowej w sumie dają komputerom kwantowym ogromną przewagę mocy obliczeniowej nad komputerami, które wykorzystujemy dzisiaj. Jednocześnie krążą doniesienia, relacjonowane przez dr Elżbietę Andrukiewicz w wystąpieniu podczas Forum Cyfryzacji, o tym, że chińscy badacze w 2023 roku  rzekomo złamali algorytm szyfrujący RSA przy użyciu zaledwie 372 kubitów. Trudno jednoznacznie zweryfikować te pogłoski, mówiła dr Andrukiewicz, ale one dobrze oddają nastrój niepewności (wśród tych, którzy rozumieją zagrożenie). Zgodnie z raportem Quantum Threat Timeline Report 2025 (autorstwa dr. Michele Moski i dr. Marco Pianiego) zegar tyka, choć nikt nie potrafi wskazać dokładnej godziny.

Niestety, konsekwencje Dnia Q nastąpią w wyniku zdarzeń, które mają miejsce już dzisiaj. A raczej braku zdarzeń w postaci zabezpieczenia danych przed tym co nas czeka. 
 

„Zbierz dziś, odszyfruj jutro"
Problem dotyczy tej części powszechnie stosowanych rozwiązań, które opierają się na kryptografii asymetrycznej a skala tych zastosowań jest ogromna. To między innymi protokoły bezpiecznej komunikacji i uzgadniania kluczy sesyjnych, infrastruktura kluczy publicznych (PKI), usługi zaufania wraz z podpisem elektronicznym, długoterminowe przechowywanie dokumentów i ich podpisów, a także blockchain i kryptowaluty.

Do tego dochodzi czynnik czasu. Cykl życia kluczy kryptograficznych bywa dłuższy niż 10 lat, a informacje przechwycone i zapisane dzisiaj mogą zostać odszyfrowane, gdy tylko pojawi się odpowiednio wydajny komputer kwantowy. Ta strategia ma już swoją nazwę: harvest now, decrypt later - „zbierz dziś, odszyfruj jutro". Dane, które wyciekają w tej chwili, mogą więc być zagrożone długo po tym, jak przestaniemy o nich myśleć.
 

Wejście… regulatorów 
Odpowiedź instytucjonalna już jest  i nabiera mocy. Dr. Andrukiewicz przypomniała, że Komisja Europejska wezwała do skoordynowanej mapy drogowej przejścia na kryptografię postkwantową w rekomendacji z 11 kwietnia 2024 roku: C(2024) 2393 final. Już 23 czerwca 2025 roku pojawił się wysokopoziomowy dokument strategiczny skierowany do państw członkowskich - o rok wcześniej, niż pierwotnie zakładano.

Po stronie krajowej zaktualizowana w marcu 2026 roku Strategia Cyberbezpieczeństwa RP na lata 2025-2029 przewiduje opracowanie planu migracji do kryptografii postkwantowej. Trwają też prace nad rekomendacjami Pełnomocnika Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa dotyczącymi krajowego planu.
 

Nowe algorytmy, powolna normalizacja
Odpowiedzią technologiczną na nowe zagrożenie są algorytmy oparte na zupełnie innych fundamentach matematycznych niż stosowane dotychczas. Dla dociekliwych i zorientowanych w głębszych warstwach cyberbezpieczeństwa dr Andrukiewicz przypomniała na czym polegają: potęgowanie i logarytmowanie w ciele skończonym liczb czy krzywe eliptyczne - na kratach, kodach czy symetriach. Ich trzon stanowią normy NIST (amerykańskiego National Institute of Standards and Technology, którego decyzje standaryzacyjne są jak na razie fundamentem, wokół którego porządkuje się rynek): mechanizm enkapsulacji klucza ML-KEM (CRYSTALS-Kyber, FIPS 203) oraz schematy podpisu cyfrowego ML-DSA (CRYSTALS-Dilithium, FIPS 204), FN-DSA (Falcon, FIPS 205), SLH-DSA (SPHINCS+, FIPS 206), a także oparty na kodach HQC (FIPS 207).

Nie wszystko jednak idzie gładko. Część eleganckich konstrukcji matematycznych nie wytrzymuje konfrontacji z realnym wdrożeniem sprzętowym -przykładem bywa Falcon. Jeden ze standardów bezpiecznego kwantowo podpisu elektronicznego, który jest doskonały matematycznie, ale ze względu na to, że opiera się na arytmetyce zmiennoprzecinkowej i próbkowaniu z rozkładu Gaussa - po sprzętowym zastosowaniu okazuje się nieodporny na tak zwane wycieki boczne, czyli badanie działania urządzenia szyfrującego za pomocą pomiaru zasilania i pola elektromagnetycznego. Tego typu wyzwania powodują, że procesy normalizacyjne toczą się raczej powoli; w 2025 roku do normalizacji w ISO przyjęto dopiero dwa algorytmy, oba związane z podpisem cyfrowym.
 

Certyfikacja PQC - obowiązek czy możliwość?
Punktem zwrotnym dla oceny zgodności, a w szczególności dla certyfikacji, jest Akt o cyberodporności znany pod skrótem CRA (Rozporządzenie UE 2024/2847) Nakłada on na producentów czy importerów każdego sprzętu mającego jakikolwiek element cyfrowy, obowiązek ciągłego zapewniania zgodności z wymaganiami aktu, za każdym razem, gdy wprowadzają produkt na rynek.

Podstawowym mechanizmem domniemania zgodności pozostaje deklaracja producenta, składana po badaniu zgodności z normami. Dla części produktów to jednak za mało. W przypadku produktów ważnych, gdy brakuje norm zharmonizowanych, domniemanie zgodności zapewni certyfikacja w europejskim programie certyfikacji cyberbezpieczeństwa. Dla produktów krytycznych certyfikacja cyberbezpieczeństwa będzie obowiązkowa.

Cały ten mechanizm opiera się na normach zharmonizowanych, ale tu pojawia się realne wyzwanie. Decyzja wykonawcza Komisji C(2025) 618 final z 3 lutego 2025 roku nałożyła na europejskie organizacje normalizacyjne (CEN, CENELEC, ETSI) mandat opracowania 41 norm: 15 „horyzontalnych", mających zastosowanie do każdego produktu z elementami cyfrowymi, i 26 „wertykalnych", dedykowanych konkretnym typom produktów: od systemów zarządzania tożsamością i mikroprocesorów, przez przeglądarki, systemy operacyjne, hiperwizory i kontenery, po zabawki podłączone do internetu, urządzenia sieciowe i oprogramowanie dla urzędów certyfikacji. Pierwotne terminy publikacji przewidziane najpóźniej na koniec 2026 roku, według dr Elżbiety Andrukiewicz nie zostaną dotrzymane, a znaczna część norm horyzontalnych realistycznie przesuwa się na październik 2027 roku.
 

Spełniasz normy? Instytut Łączności Ci powie…
PQC znajdzie swoje miejsce wśród norm horyzontalnych. Będzie to norma dotycząca ochrony poufności danych przechowywanych, przesyłanych i przetwarzanych przez produkt z elementami cyfrowymi (Decyzja C(2025) 618 final). Tej normy jeszcze nie ma. A mimo to Laboratorium Oceny Bezpieczeństwa Instytutu Łączności będzie gotowe do realizacji badań zgodności - i to z prostego, praktycznego powodu.

Normy horyzontalne CRA będą bazowały na dojrzałej już serii Common security requirements for internet-connected radio equipment (EN 18031), która zapewnia domniemanie zgodności urządzeń radiowych podłączonych do internetu z wymaganiami dyrektywy 2014/53 i którą normy CRA zastąpią z chwilą wejścia Aktu w życie (11 grudnia 2027 roku). Laboratorium Oceny Bezpieczeństwa w IŁ-PIB posiada akredytację na badania zgodności z serią EN 18031 i utrzyma ją aż do momentu przejścia na normy zharmonizowane CRA. Doświadczenie zdobywane dziś jest więc bezpośrednią inwestycją w gotowość na jutro.
 

Legislacja jednak próbuje wyprzedzać technologię
Wnioski, jakie przedstawiła podczas wystąpienia dr Elżbieta Andrukiewicz są wyważone, ale jednoznaczne. Po raz kolejny legislacja próbuje wyprzedzić technologię. Ocena bezpieczeństwa rozwiązań opartych na kryptografii postkwantowej wymaga lat i zdaniem dr Andrukiewicz będzie drogą pełną porażek i błędów. Dla tradycyjnych algorytmów wdrażanych w wielkoskalowych systemach ten proces zajął kilkadziesiąt lat, licząc od lat 70. ubiegłego wieku, a nie kilka lat, jak w przypadku PQC.

CRA realnie podniesie poziom bezpieczeństwa produktów cyfrowych tylko wtedy, gdy normy zharmonizowane będą dojrzałe, kompletne i wewnętrznie spójne. Tymczasem mamy sytuację, w której

„rewizję normy rozpoczynamy jeszcze przed jej publikacją"

- podkreśliła w swoim wystąpieniu dr Andrukiewicz.

Dr Elżbieta Andrukiewicz
W świecie, który dopiero uczy się żyć z zagrożeniem kwantowym, warto wiedzieć, do kogo zwrócić się po pomoc i poradę. Mimo wszystkich regulacyjnych zawirowań zgodność z nowymi, powstającymi dopiero normami można zbadać w Instytucie Łączności, który jest jedynym w Polsce akredytowanym laboratorium oferującym usługi badania zgodności z normami zharmonizowanymi w obszarze cyberbezpieczeństwa. Zapraszamy do kontaktu - może się okazać, że wsparcie ekspertów Instytutu Łączności będzie warunkiem, by przygotowania do Dnia Q miały realne oparcie.


 

← Powrót do aktualności